Obserwatorzy

czwartek, 18 czerwca 2015

Niciak shabby chic z KOGUTKIEM

Kogutkowa odsłona 2


Któregoś dnia na giełdzie wygrzebałam przepiękny niciak art deco lata 60-70, nieco już sfatygowany, brudny z połamanymi nóżkami. Całe szczęście samo drewno było w idealnym stanie. 
I miał śliczny, oryginalnie zachowany, mosiężny uchwyt pokryty grubą warstwą rdzy

 
 Nawet wyposażenie jeszcze zostało w środku :-)


Całość porozkręcałam na czynniki pierwsze ile tylko się dało i dokładnie wyszlifowałam szlifierką.


 
 Następnie pobejcowałam czarną bejcą.


A potem to już tak wpadłam w wir pracy, że zapomniałam robić zdjęcia po kolei co i jak.
Ale to nic nie szkodzi bo dokładnie jak malować meble pisałam tutaj
i tutaj również.
Mosiężny uchwyt wypolerowałam drobnym papierem ściernym - wyczyścił się na szczęście idealnie z czego jestem ogromnie rada bo gdzie ja bym teraz dostała taki piękny uchwyt z epoki:-)
Pozostała tylko transfer druku( jak transferować pisałam tutaj)
I niciak na moje druciki i kamyki jak się patrzy








Te śliczne oryginalne nóżki ocalały tylko dwie, a z tyłu ten który jest zdolny prawie tak samo jak ja dopasował i przykleił jakieśtam inne klocki.  



 Kogutki przedstawiam w Linkowym Party u Diany
http://divianaart.blogspot.com/2015/06/linkowe-party-6.html



 

21 komentarzy:

  1. Aguś, wspaniały ten niciak kogutkowy.
    Jakże ja Ci zazdroszczę możliwości buszowania po "pchlich targach" za takimi perełkami, którym dajesz drugie życie swoją renowacją.)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest zwykła giełda samochodowa na której można kupić wszystko oprócz samochodu, ale fakt - można tam znaleźć parełeczki z śmieszne pieniądze!

      Usuń
  2. Przepięknie odnowiłaś skrzyneczkę. Transfer wyszedł idealnie. A tak w ogóle bardzo mi się podoba nazwa - niciak:)) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś, kiedyś niciaki obowiązkowo były w każdym domu bo każda szanująca się gospodyni cośtam szyła - chociażby cerowała skarpety i pończoszki dla domowników. Dziś już mało kto szyje, a ceruje to już całkiem nikt dlatego niciaki poszły w zapomnienie :-(

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Bo shabby chic jest piękny w swoim postarzaniu:-)

      Usuń
  4. Piękny ten niciak, bardzo udana metamorfoza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami coś wychodzi lepiej, a innym razem gorzej :-)

      Usuń
  5. Cudowny! Chciałabym umieć tak czarować... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale to nie jest trudne, to jest jak budowa cepa i każdy może to zrobić - a już malowanie obrazu to nie każdy może:)

      Usuń
  6. Doskonale wyszedł ci transfer :) Mam nadzieję ,że mnie też się uda , mam taką samą grafikę :))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno się uda trzeba tylko dokładnie nałożyć klej i ostrożnie ściągać papier - jeśli to będzie transfer na drewno:)

      Usuń
  7. Śliczny. Napracowałaś się, ale warto było.

    OdpowiedzUsuń
  8. O. Takie prace uwielbiam. Dałaś tej skrzyneczce nowe życie, wygląda fantastycznie no i ten transfer? Super. Opłacało się odnowienie tej skrzyneczki. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdą, nawet najbardziej zniszczoną rzecz chętnie odnawiam jeśli tylko jest drewniana, a nie z paździocha:)

      Usuń
  9. To dopiero się napracowałaś, ale efekt jest oszałamiający. Piękna metamorfoza.

    OdpowiedzUsuń
  10. świetna sprawa, pięknie sie teraz prezentuje

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetne znalezisko i równie świetne nowe życie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. O rety,coś pięknego,takie coś i mi by się przydało :)

    OdpowiedzUsuń